Ubezpieczeniowy DEKALOG Rodzica

Jak wybrać ubezpieczenie 
dla mojego dziecka...?

Co wziąć pod uwagę, aby kupić dobre ubezpieczenie dla dziecka?

Po pierwsze - samodzielnie zdecyduj ile chcesz zapłacić. Do tej pory rada rodziców w waszej placówce wybierała zwykle najniższe składki - tak, aby 80-90% rodziców zapłaciło składkę w wysokości 25 - 40 złotych. Suma ubezpieczenia zwykle nie przekraczała 10.000 do 15.000 zł. Teraz możesz zdecydować się na naprawdę dobre ubezpieczenie, bo sam podejmujesz decyzję. Możesz kupić ubezpieczenie nawet za ponad 100 złotych rocznie i z wysoką sumą ubezpieczenia np. 50.000 złotych! Im wyższa składka tym lepsze ubezpieczenie. Nie ma innej kalkulacji. To Twój prywatny wybór!

Po drugie - jeżeli Twoje dziecko ma sportowego ducha to sprawdź, czy w zakresie jest uprawianie sportu także w pozaszkolnych klubach sportowych. Może się zdarzyć, że Twoje dziecko za dwa-trzy miesiące nagle oznajmi, że chce uprawiać judo, karate lub jazdę konną... Takie sporty są uprawiane zwykle poza szkołą, a nie na SKS czy UKS! Musisz już dziś mieć taką ochronę i to bez żadnej dopłaty składki. Bądź przygotowany na takie sytuacje.

Po trzecie - sprawdź w tabelach uszczerbków na zdrowiu wskutek NW, za ile uszczerbków zapłaci wybrany przez Ciebie zakład ubezpieczeń. Jeżeli tabela jest krótsza niż 100 pozycji nawet nie czytaj dalej. Jeżeli pozycji jest mniej niż 200 bądź bardzo ostrożny, ponieważ samych kości w naszym organizmie jest ponad 200... Dopiero, kiedy ta liczba wyraźnie przekroczy 300 pozycji możesz uznać, że firma traktuje ubezpieczenie dziecka poważnie.

Po czwarte - upewnij się, że firma zapłaci nawet za jeden dzień pobytu dziecka w szpitalu z powodu NW. Uważaj! Jeżeli w tabelce będzie napisane np. "wypłata od pierwszego dnia pobytu" to musisz znaleźć w OWU paragraf, który opisze dokładnie ile wynosi minimalny okres pobytu w szpitalu wskutek NW, aby firma w ogóle zapłaciła za pobyt. Może tam być napisane, że firma zapłaci "od pierwszego dnia pobytu", ale pod warunkiem minimum 3 lub nawet 5-ciu dni takiego pobytu. Nie warto kupować tańszego o 3-4 złote ubezpieczenia, które będzie zawierało takie niekorzystne zapisy.

Po piąte - najlepsze oferty nie będą zawierały opcji "pogryzienie przez psa". To zwykły chwyt marketingowy. W dobrym ubezpieczeniu rana to rana! Dobra firma ubezpieczeniowa zapłaci za każdą ranę i to niezależnie od tego czy pogryzie dziecko pies, czy ugryzie je koń, czy jeszcze inne zwierzę.

Po szóste - sprawdź dokładnie w warunkach ubezpieczenia, czy przypadkiem na odbudowę stomatologiczną utraconego w nieszczęśliwym wypadku stałego zęba nie ma tzw. limitu - np. do kwoty 300 zł na jeden ząb. W dobrych ofertach nie ma takich limitów.
Jeżeli w tabeli jest napisane np. "odbudowa zębów stałych = 5.000 złotych" - to cała ta kwota powinna być możliwa do wykorzystania nawet na jeden ząb! Ostatecznie jednak, to Ty rodzicu decydujesz.

Po siódme - jeżeli zależy Ci na opcjach wychodzących poza typowy zakres NW, to sprawdź czy może masz w ofercie pobyt dziecka w szpitalu z powodu dowolnej choroby. Jeżeli taka opcja jest w ofercie bez żadnej dopłaty to bardzo dobrze. Nie dopłacasz, a masz ją w umowie podstawowej - świetne rozwiązanie. Jeżeli po doświadczeniach z koronawirusem chcesz mieć tę opcje w swoim ubezpieczeniu, wybierz firmę z taką opcją w zakresie.

Po ósme - opcje wyjątkowe, jakich nie ma gdzie indziej... np. ukąszenie przez kleszcza...
to tzw. wyjątkowe okazje. Nie ma ich w innych ofertach, bo dana firma ubezpieczeniowa zaoferowała je jako pierwsza i wyprzedziła swoich konkurentów. Konkurenci wprowadzą je do swoich propozycji dopiero za rok lub dwa. Jeżeli uważasz, że opcja może być przydatna i jest w zakresie bez dopłaty - kup takie ubezpieczenie! Ale uwaga - sprawdź jakie są kwoty świadczeń, bo za to samo ukąszenie jedna firma zapłaci np. 1500 zł, inna tylko 200 zł!

Po dziewiąte - jedno ubezpieczenie NNW i to ze składką roczną przy poważnym urazie w wypadku to za mało!  Coraz więcej rodziców kupuje drugie, a czasem nawet trzecie ubezpieczenie tego typu.  Warto zastanowić się nad zakupem ubezpieczenia tzw. "przewodniego" ze składką miesięczną, które będzie towarzyszyć dziecku aż do momentu kiedy dorośnie (np. do 20 lub nawet 25 roku życia). Tego ubezpieczenia nie będziemy zmieniać, ale co roku będziemy "dokupować" drugie ubezpieczenie - ze składką roczną i to takie, które będzie zawierało coraz ciekawsze i nowe na rynku opcje. 

Po dziesiąte - ubezpieczenia NNW są ważne, ale niewystarczające. Dzieci znacznie częściej chorują (i to poważnie) niż ulegają wypadkom. Poważne choroby wymagają równie poważnych kwot na ich leczenie oraz możliwości szybkiego i częstego kontaktu z lekarzem. Takie warunki zapewnić może tylko ubezpieczenie dla dzieci o charakterze zdrowotnym - połączone z wysokimi świadczeniami za zdiagnozowanie poważnej choroby. Takich ubezpieczeń nie było przez ostatnich kilkadziesiąt lat w polskich placówkach oświatowych. Przedszkola i szkoły interesowały się wyłącznie ubezpieczeniami NNW. Z tego powodu wielu rodziców było bardzo zaskoczonych i rozczarowanych kiedy dowiadywali się, że w ich tzw. "szkolnym ubezpieczeniu" nie ma świadczeń związanych z poważną chorobą na jaką zapadło ich dziecko. Dzisiaj można w łatwy i szybki sposób kupić indywidualnie bardzo dobre ubezpieczenia tego typu dla wszystkich niepełnoletnich dzieci w rodzinie. Zazwyczaj jedna składka zapewnia ochronę dowolnej liczbie dzieci w rodzinie.

Rodzicu, bądź mądry przed szkodą!